Pierwsza informacja z godz 11:30 była taka, że płonie zabytkowy pałac w Sadkowie.
Zgłoszenie brzmiało bardzo poważnie, więc na miejsce wysłano aż 9 jednostek Straży Pożarnej.
Na szczęście nikt nie ucierpiał, a strażacy już wracają.
Doszło do dość dużego zadymienia jednego z pomieszczeń w obiekcie.
Prawdopodobnie zapalił się łatwopalny materiał, składowany obok pieca - wyjaśnia Jacek Twardoń, zastępca komendanta KP PSP Białogard.
Sytuacja została błyskawicznie opanowana. Na szczęście nikt z mieszkańców nie ucierpiał, a strażacy wracają już do swoich remiz.


Foto Autor Grzegorz Galant Głos Koszaliński